Coraz częściej czujemy chłodny wiaterek ,lekki mrozik goszczący na naszej twary dodając jej różu i czerwieni ,ale to właśnie jest to o co nam chodzi ... UROK. Ta czerwień ,ten róż są chociaż by naturalnym makijażem heheheh :).
Warto jednak zadbać o cere smarując twarz kremem ,nie kremem NIVEA posiada on dużo wody i zamarza na twarzy ,a nie o to nam powinno chodzić. Ja osobiście polecam kremy ziaji np. krem oliwkowy czy nagietkowy.
Hmmm... Za co lubię zimę? ... za sweterki ,za kubek ciepłej kawy w ręku ,za mróz pukający w szybę ,za bałwana ,za święta spędzone z bliskimi ,za biel.
A WY ZA CO LUBICIE ZIMĘ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz